Przykład najświeższy to chory pomysł selekcjonera na rozpoczęcie zgrupowania przed czerwcowym tryptykiem towarzyskich meczów, jeszcze przed końcem rozgrywek ekstraklasy! Smuda wymyślił sobie, że przeniesie się w czasie do lat 70. ubiegłego wieku i, jak Kazimierz Górski, skoszaruje kadrowiczów na trzytygodniowym obozie. Kluby miałyby oddać zawodników, jeżeli tylko nie będą już walczyć o konkretne cele. Selekcjoner chyba przestał śledzić rozgrywki ekstraklasy. Po 17. kolejce na przykład dziewiąty Widzew ma „aż” 4 punkty przewagi nad piętnastą Arką, za to ósmy Lech traci tylko 6 „oczek” do trzeciej Legii. Założę się, że na finiszu ligi różnice będą jeszcze mniejsze, a zespoły o nic nie grające będzie można policzyć na palcach jednej dłoni... drwala. Przecież im wyższa lokata na koniec sezonu, tym w klubowej kasie dodatkowe 200 tys. zł więcej od telewizji Canal+. Smuda zwyczajnie przegiął z tym pomysłem, co zresztą szybko do zrozumnienia dały mu kluby.
Jeszcze przed lutowym sparingiem z Norwegami zadeklarował, że to spotkanie, wraz z marcowymi pojedynkami z Litwą i Grecją, ma zakończyć jego poszukiwania piłkarzy na Mistrzostwa Europy. Od czerwcowych meczów kadra ma pracować już tylko nad taktyką, zgraniem i stałymi fragmentami. I tu się pojawia niekonsekwencja Smudy, bo po co rozpoczynać to zgrupowanie o sześć dni wcześniej, skoro selekcja miała zakończyć się dwa miesiące wcześniej? Zresztą nie wierzę, że trener chce tak długo szlifować formę Plizgi czy Celebana, skoro ciągle przypomina, jak to nie może doczekać się Arboledy i Perquisa.
Niech szef kadry lepiej teraz przypilnuje swój sztab na okoliczność tego, z kim w czerwcu zagramy. Na razie wiadomo, że 9 czerwca w Gdańsku przetestuje nas Francja. „Trójkolorowi”, co jest wielce prawdopodobne, przywiozą swój drugi garnitur, bo Francuzi po raz kolejny nie chcą umierać, pardon, grać w Gdańsku. Za to z kim zmierzymy się 2 i 6 czerwca, jest na razie wielką zagadką, a lista potencjalnych, wymagających rywali, szybko topnieje. Jak lód na rozgrzanej dziwnymi pomysłami głowie selekcjonera.
Kamil Wójkowski
redakcja@tylkopilka.pl
redakcja@tylkopilka.pl

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz