Nie zamierzam wchodzić w szczegóły projektu (piszemy o nim na stronie obok), ale odnieść się do niego muszę! Paranoja polega bowiem na tym, że podczas gdy świat dziarsko maszeruje w kierunku miniaturyzacji i gromadzenia wszystkiego możliwie w jednym miejscu lub blisko siebie (lepszego przykładu niż Internet przytoczyć nie sposób), my prawdopodobnie zmuszeni będziemy zakupić sporych rozmiarów... regał z dobrego (mocnego) materiału, który utrzyma przynajmniej pięć, a może nawet sześć, dekoderów! To oczywiście informacja dla tych kibiców, którzy bez ekstraklasy żyć nie mogą i czują potrzebę oglądania wszystkiego. Decydenci jednak akurat tę grupę kibiców mają w głębokim poszanowaniu. Najpewniej wyszli bowiem z założenia, że jak komuś bardzo zależy, to kupi tyle dekoderów, ile mu jaśnie państwo każe. A jak komuś nie zależy aż tak bardzo na ekstraklasie? Akurat tą grupą fanów autorzy projektu niespecjalnie się przejmują! Na kim więc im zależy? Dobre pytanie...
Bynajmniej nie namawiam nikogo do kombinowania, bo namawiać chyba nie muszę. Trzeba być sporo naiwnym, aby wierzyć, że kibic z wątłym portfelem, a przecież takich jest znakomita większość, zacznie rozmyślać, jak nie płacić, a oglądać. Idąc tym tropem pomyślałem przez chwilę, że pomysłodawcy projektu z kilkoma dekoderami w tle podpisali pakt z promotorami Internetu w Polsce. Gdzieś bowiem przeczytałem, że w Polsce raptem 50 procent obywateli korzysta z tego, wydawać by się mogło, powszechnego dobrodziejstwa! A skoro tak, ten odsetek (przynajmniej wśród kibiców) znacząco może wzrosnąć. Łatwiej bowiem będzie się „osieciować” za kilkadziesiąt złotych miesięcznie, niż wydawać kilkaset (kosztów nowego mebla na dekodery nie liczę). Nie bądźmy naiwni, potrzeba matką wynalazów.
Pakiet na piątek, pakiet na sobotę, pakiet na niedzielę. Ba, nawet pakiet na poniedziałek... A może inaczej - pakiet na mecze teoretycznie bardzo dobre, potem tylko dobre, następnie słabe i na koniec żadne. Pakiet goni pakiet, dekoder ściga się z dekoderem, a w naszych głowach pomieszanie z poplątaniem. Puenta? Jak mawiał niegdysiejszy trener polskiej reprezentacji: „Kasa, misiu, kasa”. I żeby sprawa była jasna - misiem jest kibic. Ja, ty, on, ona, my! Oni nie!
Dariusz Król
redakcja@tylkopilka.pl
redakcja@tylkopilka.pl

Ja trzymam kciuki, żeby C+ stracił prawa do pokazywania polskiej Ekstraklasy! Wtedy, może będzie więcej transmisji z Premiership!
OdpowiedzUsuń