Rzeczywiście polska szatnia jest chora. Pytam tylko, kto w niej przebywa, kto powinien w niej rządzić i jeśli nie rządzi, to czy nie powinien walnąć się w swoje piersi? Jak nie umiesz poradzić sobie z klasą, nie udawaj, że jesteś nauczycielem. Jak nie umiesz okiełznać kilkunastu piłkarzy, zmień pracę. Załóż jednoosobową firmę i rozporządzaj li tylko własną osobą! Nie męcz siebie i innych. Szkoda, że trener Wieczorek opowiada o patologii polskiej szatni i rozbrykaniu piłkarzy w momencie, gdy nigdzie go nie chcą. Wiem, wiem, w ramach riposty z pewnością usłyszę, że oferty są, tylko pan Ryszard chce teraz odpocząć od polskiej piłki. Stara śpiewka...
Przypomnijmy sobie razem, co zwykle słyszymy od trenerów, gdy jeszcze pracują. Po wygranych meczach chwalą swoich chłopaków obowiązkowo, zaś po przegranych bardzo często nie mają do nich... pretensji. Tylko po ostatniej kolejce znalazłem kilka takich wypowiedzi (choćby Tarasiewicza po porażce Śląska we Wrocławiu z Legią). Biję się w piersi, że podobnych „toków” przytoczyć mogę „od metra”! Więc skoro nie ma przysłowiowego bata, to po co się starać? I choć, jak napisałem we wstępie, zgadzam się z Wieczorkiem co do meritum, to mierzi mnie takie „medialne narzekanie”. Panie trenerze, mogę zatem rozumieć, że od teraz możliwości są dwie: albo rezygnuje pan z wykonywanego zawodu, albo od teraz będzie ostry jak brzytwa. Diagnozę już pan postawił: „szatnia jest chora, bo piłkarze nie chcą słuchać tego, czego nauczyć ich chcą trenerzy”. Owszem, zgadzam się, że wielu naszych kopaczy to obiboki (przepraszam wszystkich innych), ale też uważam, że Wam (trenerom) brakuje za grosz autorytetu. Lecicie do pierwszego z brzegu pracodawcy, który zapłaci lepiej od poprzednika, wymykacie się z „tonących okrętów” przy najbliższej sposobności, jak Kasperczak potraficie pójść z nimi do sądu, obrzucać się błotem, potem przepraszać, wracać, znowu wylatywać i tak w kółko.
Prawda jest taka, że wespół z piłkarzami i działaczami tworzycie jedną, wielką, rodzinę. Pan wie, jak to jest z familią – najlepiej wychodzi na zdjęciu. Zakończę jednak zgodnie z własnym sumieniem - na tym zdjęciu dostrzegam... patologię!
Dariusz Król
d.krol@tylkopilka.pl
d.krol@tylkopilka.pl

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz