piątek, 5 marca 2010

Żużlowy eksperyment

     Niewiele jest chyba takich osób na świecie, które nie znają Davida Beckhama. Z nazwiskiem Landon Donovan będzie pewnie zdecydowanie gorzej, ale w światku piłkarskich entuzjastów znajdą się znający Amerykanina. Co łączy obu panów? Oczywiście grają w LA Galaxy, ale akurat nie tym się zajmiemy.

     Rzecz w tym, że obaj w czasie przerwy zimowej w Major League Soccer postanowili nie odpoczywać, tylko udać się na wypożyczenie do Europy. Beckham po raz drugi związał się z Milanem, a Donovana przygarnął David Moyes z Evertonu. Obaj już w marcu wrócą do Kalifornii, by poprowadzić Galaxy do mistrzostwa.

     Na „Starym Kontynencie” być może wyświetlą się w przyszłym roku, by znów zasilić tymczasowo europejskie kluby. W ślad za nimi zaczną wędrować kolonie zawodników z różnymi aspiracjami. Jedni będą chcieli zostać, inni stwierdzą, że Europa nie jest dla nich, bo tu wszystko jest za małe...Wreszcie same kluby zaczną proponować krótkotrwałe wypożyczenia za mniejsze pieniądze, by zaoszczędzić na transferach.

     Co się stanie? Piłka nożna pójdzie w ślady Żużla. Donovan jest dziś piłkarzem Galaxy i Evertonu. Gra na chwałę wielu podmiotów, bo może. Podobnie jak żużlowiec Leigh Adams, który obecnie jeździ dla 3 klubów: Unii Leszno, Swindon Robins (liga angielska) oraz Lejonen Gislaved (liga szwedzka). Bo pozwalają mu na to terminarze rozgrywek. Pytanie brzmi: czy Australijczyk jadąc w sobotę w barwach Unii, we wtorek w Swindon, a w czwartek dla Lejonen za każdym razem daje z siebie 100%? A jeśli tak to jak długo tak jeszcze wytrzyma?

     Zastanawiam się jak Donovan i Beckham będą wyglądać podczas Mundialu w RPA. Czy przypadkiem taki system gry im nie zaszkodzi? W końcu w ciągu pół roku zaliczą występy na trzech różnych kontynentach, gdzie klimaty są odmienne. Sam jestem ciekaw, jakie ten „żużlowy eksperyment” będzie miał pokłosie.

     Przypuszczalnie nastąpi rozwój amerykańskiej piłki, a raczej soccera. Po pierwsze z uwagi na nowe doświadczenia piłkarzy. Ci będąc w Europie poznają lepiej styl gry. Po drugie z przyczyn finansowych. Jeśli w MLS i tak jest przerwa to Galaxy nie potrzebują Becksa czy Donovana w tej chwili, to dlaczego na nich nie zarobić? I znów Europa będzie się bić (o piłkarzy), a Stany bogacić. To już chyba kiedyś było...

Adam Wysocki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz