Ponoć nieobecni nie mają prawa głosu, ale ja głos zabiorę w sprawie wydarzenia, które miało zapoczątkować zmiany w naszym futbolu. Mowa oczywiście o "Okrągłym stole dla polskiej piłki". Jako redakcja byliśmy zaproszeni, ale zwyczajnie, że użyję kolokwializmu, sprawę olaliśmy. Pewnie zabrzmi to niepopularnie, bo dziś, jak nigdy, trzeba się krygować i zachowywać tzw. poprawność polityczną, poklepując po plecach kogo trzeba. Nam szkoda było czasu (podróż do Warszawy), bo przecież był weekend i ważniejsze sprawy na głowie (wydanie gazety) niż przejażdżka w celu wygłoszenia kilku okrągłych zdań, od których już zwyczajnie w dyskusji nad polską piłką zbiera się na wymioty...
Bo cóż takiego usłyszeliśmy od "rycerzy" tego "okrągłego stołu"? Siedem postanowień, które są zwyczajnym "pitoleniem o Szopenie", że zacytuję Romana Hurkowskiego.
1. "Przeprowadzenie przez firmę zewnętrzną audytu w PZPN" - Już widzę, jak Jerzy Engel i spółka otwierają podwoje PZPN dla szpiega z zewnątrz.
2. "Ekstraklasa SA przygotuje kodeks etyczny dla sędziów" - Wyręczę się maksymą Horacego - "Coż po ustawach, bez obyczajności w narodzie?"
3. "Poprawa szkolenia" - Ponoć w PZPN powstał jakiś program szkolenia. Ponadto trenerzy niższych klas rozgrywkowych mają uzyskać możliwość odbycia stażów w klubach ekstraklasy. Jest to jednak zobowiązanie Ekstraklasy SA, a nie PZPN, który tym samym pozbywa się problemu.
4. Szeroko pojęte "bezpieczeństwo" na stadionach - Mowa m.in. o organizacji sektorów rodzinnych, które już istnieją na kilku obiektach. Co z tego? Czy ktoś przyprowadzi tam swoje pociechy i żonę, skoro na sektorze obok nadal bedą wykrzykiwane bluźnierstwa?
5. "Przeniesienie Komisji Licencyjnej z PZPN do Ekstraklasy" - Tyle, że Komisji Odwoławczej, tej od ostatnich cyrków z licencjami, Grzegorz Lato i spółka nie oddali. Zatem żadna zmiana.
6. "Grupa robocza ma zająć się analizą statutu i prac PZPN. Jej skład stworzą członkowie PZPN, sponsorzy, przedstawiciele Ministerstwa Sportu itd." - patrz komentarz punktu 2.
7. "Promocja Euro 2012" - Odkrycie na miarę Nobla!
Na koniec wniosek, wygłoszony jeszcze przed obradami poszczególnych paneli (cóż za przenikliwość!), przez nieocenionego Antoniego Piechniczka - "Największym zagrożeniem po upadku komunizmu są media. Bo jak my mamy działać, skoro cały czas trwa nagonka i otacza nas nienawiść?"
I taki to był Okrągły Stół. Niby zebrało się przy nim kilkudziesięciu "rycerzy", ale wielu mówiło swoje, nie słuchając innych, bo mało kto tak naprawdę wierzył w tę chucpę. Żaden odnowiciel naszego rodzimego futbolu, rzeklibyśmy "Król Artur", nam się przy tym meblu nie objawił, co zresztą było do przewidzenia. W jednym, co znamienne, uczestnicy panelu byli zgodni. Nie stworzyli postulatu w sprawie walki z korupcją. Bo i po co? Lepiej dalej bawić się w poszukiwania "Świętego Graala" polskiej piłki...
Kamil Wójkowski
zastępca redaktora naczelnego
poniedziałek, 7 grudnia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz